wtorek, 16 lutego 2016

Spacer w mieście

Widok z górki Esowskiej
 W sobotę najdokładniej 30.01.2016r wybraliśmy się po Weronikę na wieś. Nie chciałam iść sama 9km, więc zabrałam ze sobą Paulinę z Ajlą. O 9.30 wyszłyśmy z domu. Po 1,5h doszłyśmy na miejsce, w którym umówiliśmy się z Weroniką. Razem udałyśmy się leśną drogą z powrotem do miasta. Na górce Esowskiej mieliśmy krótki odpoczynek po, którym wyruszyliśmy w podróż bo musieliśmy w godzinę zdążyć na autobus na pola. Ku mojemu zdziwieniu Pusio zachowywał się dobrze w stosunku do Ajli. Po ostatnim spacerze w trójkę miałam nieco wątpliwości, ale było ok.
Na autobus na szczęście zdążyliśmy. Co do Timbera byłam pewna, że nie zwymiotuje, ale Pusio... Bardzo się bałam bo pierwszy raz jechał autobusem, ale było super. Nie dość, że był grzeczny to jeszcze nie zwymiotował. Timber również. Grzecznie leżał i oglądał ludzi. Po około 20 minutach dojechaliśmy na miejsce. Tam pod galerią ćwiczenia bez smyczy w rozproszeniach. Oba psy świetnie pracowały. Nie zwracały uwagi na otaczający ich tłum. Byłam mega szczęśliwa. Timber nawet obiegał słupki na komendę czego nigdy się nie uczyliśmy. Jednak głowa pracuje! Po ćwiczeniach udaliśmy się na pola. Pusio aportował, biegał lecz Ti nie miał na to ochoty. Chyba dlatego, że był zmęczony przecież przeszliśmy jedną trzecią więcej niż Pu. Powrót też odbył się autobusem, zachowywali się bardzo dobrze. Po powrocie do domu byliśmy wyczerpani!



















A oto towarzyszka podroży- Ajla. 3 miesięczna suczka owczarka niemieckiego linii użytkowej. Ma dopiero 3 miesiące a przeszła już 36km w ciągu miesiąca na własnych łapach.

piątek, 22 stycznia 2016

Timber

 Timber to pies w typie rasy shih-tzu. Ale nie ma z tą rasą nic wspólnego oprócz wyglądu. Urodził się prawdopodobnie w listopadzie 2012r, przez to, że nie znałam dokładnej daty musiałam wymyślić 16.11 i tak zostało. Jest psem bardzo mądrym umie ponad 50 sztuczek, niektóre przydatne bardziej, niektóre mniej.
Jest też ciekawski co czasami jest dobrą cechą. Po mimo swojej wielkości jest odważny i lubi pakować się w kłopoty. Uwielbia się brudzić, biegać po piachu, błocie, spacerować po lesie i... jeść. Taak, to jego ulubiona czynność. Jeść, jeść tylko to się liczy! I stąd bierze się chyba jego lekka nadwaga. Ma ok. 30cm w kłębie i waży 7,5kg. Próbujemy dojść do 7kg. Niby mało, a dla nas to wielkie wyzwanie! Cechuje go też ochoczość do pracy, bardzo lubi ćwiczyć, uczyć się nowych sztuczek. Amatorsko trenujemy agility i nawet nam wychodzi.
Timber jako szczenie duużo przeszedł. Przechodził z domu do domu. Miał ich około 4, ja jestem jego ostatnią właścicielką i nie oddam go za nic. Wędrował z domu do domu za pewne przez swoje problemy z uszami. Trafił do nas całkiem przypadkiem, ale jego opowieść jest zbyt długa, żeby ją tutaj pisać więc zapraszam na fp, tam szczegółowo opisałam: *klik* . Wracając do jego młodości, problemy z uszami zaczęły się, gdy miał 6 miesięcy. Drapał się po uszach, więc moja babcia zadzwoniła do poprzedniej właścicielki "to od obroży"- usłyszała. No to okej. Lecz problem pogarszał się pies coraz bardziej się drapał, dochodziło nawet do tego, że podczas drapania piszczał. Uszy robiły się czerwone więc postanowiliśmy się wybrać do weterynarza. Zapalenie uszu- taką diagnozę usłyszeliśmy. Zaczęło się leczenie. Dopiero co wyleczyliśmy następny problem z uszami. Świerzb, tym razem otrzymaliśmy kropelki, to pomogło na dobre. A tak a propo adopcji, został adoptowały 30 kwietnia 2013 roku, jest ze mną ponad 2 lata. To chyba tyle, więcej będziecie dowiadywać się w kolejnych postach.

Zapraszam na naszego bloga- *klik*
i naszego fanpage- *klik*











Nowy blog, o czym on będzie?

 Blog powstał z myślą o dwóch małych (jak sama nazwa wskazuje) kundelkach. A te kundelki to nie kto inny jak Timber i Pusio. Oba psy znają się od około roku. Jestem właścicielką Timbera, mam na imię Dominika. Właścicielką Pusia jest Weronika, która również będzie pisać tu posty. Ale przejdźmy do konkretu.
Z oba psami ćwiczymy agility i sztuczki, czasem się spotykamy na spacerach, wspólnie ćwiczymy. Tutaj będziemy pisać o naszych sukcesach, ale także porażkach. Na razie blog to próba bo nie wiem co z tego wyjdzie. Zbyt często się nie spotykamy. Psy bardzo się lubią, a Weronika jest moją przyjaciółką więc postanowiłam właśnie spróbować stworzyć coś razem.
O Pusiu i Timberze dowiecie się więcej w ich własnych zakładkach. My też będziemy miały swoją zakładkę.